Wyciek wody i zawilgocenie trzech pomieszczeń
W domu na lubelskim Sławinie wyciek z kotła w pomieszczeniu gospodarczym spowodował zawilgocenie podłogi, sufitu w salonie oraz ściany klatki schodowej. Widoczne były uszkodzenia tynku, a w salonie także oznaki rozwoju pleśni. Prace objęły wszystkie trzy pomieszczenia.
Osuszanie kondensacyjne dopasowane do wyników pomiarów
Rozpoczęliśmy od oceny szkody i pomiarów wilgotności. Wyznaczyliśmy stałe punkty kontrolne oraz miejsca referencyjne poza obszarem zalania. Zabezpieczyliśmy strefę prac folią, usunęliśmy zniszczony tynk w objętym pracami miejscu i ustawiliśmy osuszacze kondensacyjne.
Urządzenia zbierały skroploną wodę do zbiorników. Jej opróżnianie odnotowano podczas 11 wizyt serwisowych. Osuszacze przemieszczaliśmy pomiędzy salonem, pomieszczeniem gospodarczym i klatką schodową zgodnie z postępem prac. Zakres przygotowania podłoża obejmował również perforację zawilgoconej ściany gipsowo-kartonowej.
Regularna kontrola postępów osuszania
Od 18 sierpnia do 14 września 2026 r. odbyło się 13 wizyt pomiarowych. Podczas wizyt kontrolowaliśmy wilgotność w stałych punktach i zapisywaliśmy wyniki. Pozwoliło to śledzić spadek odczytów w poszczególnych pomieszczeniach i dobierać ustawienie sprzętu.
Odgrzybianie i ozonowanie
Oprócz osuszania wykonaliśmy zabieg odgrzybiania na łącznej powierzchni 4 m², obejmującej fragmenty ścian, sufitu i podłogi. Zakres prac uzupełniło ozonowanie pomieszczeń, poprzedzone przygotowaniem i zabezpieczeniem strefy zabiegu.
Wyraźny spadek odczytów wilgotności
W porównaniu pierwszego i ostatniego pomiaru w każdym punkcie uzyskaliśmy:
- Salon — sufit: spadek z 98 do 25 jednostek.
- Pomieszczenie gospodarcze — podłoga: spadek z 96 do 61 jednostek.
- Klatka schodowa — ściana: spadek z 99 do 28 jednostek.
Są to odczyty względne w skali miernika 0–100, a nie procentowa zawartość wilgoci. Porównanie dotyczy tego samego punktu i dokumentuje postęp osuszania.
Realizację prowadziliśmy we współpracy z LS Remonty. Pomiary, obsługę sprzętu i wykonane zabiegi zapisaliśmy w dokumentacji technicznej.
